Instytut Mocy -mały początek, duży kierunek
Instytut Mocy nie powstał jako gotowa, wielka platforma z setkami specjalistów i tysiącami użytkowników.
Powstał jako pomysł na stworzenie miejsca, które z czasem może uporządkować rynek rozwoju osobistego, specjalistycznego wsparcia i pracy z człowiekiem.
Dzisiaj jesteśmy jeszcze na początku tej drogi. Grono specjalistów jest niewielkie. Tworzą je obecnie osoby działające między innymi w obszarze dietetyki, hipnoterapii, bioenergoterapii oraz regulacji układu nerwowego.
Nie zamierzamy udawać, że Instytut Mocy jest już ogromnym portalem. Byłoby to efektowne marketingowo, ale nieprawdziwe.
Możemy natomiast powiedzieć coś innego: kierunek, w którym rozwija się projekt, poszedł znacznie dalej niż jego obecna skala.
Od czego wszystko się zaczęło?
Początkiem Instytutu Mocy była potrzeba stworzenia przestrzeni, w której rozwój osobisty nie kończy się na inspirującym haśle, jednorazowym szkoleniu albo przypadkowej rozmowie znalezionej w mediach społecznościowych.
Chodziło o miejsce, w którym człowiek może znaleźć specjalistę, poznać jego podejście, umówić spotkanie i rozpocząć bardziej uporządkowany proces pracy nad sobą.
Jednocześnie od początku widzieliśmy problem po drugiej stronie.
Specjaliści często prowadzą swoją działalność przy pomocy kilku różnych kalendarzy, komunikatorów, arkuszy, systemów płatności i narzędzi do spotkań online. Każdy element działa osobno, a duża część czasu zamiast na pracę z klientem jest przeznaczana na sprawy organizacyjne.
Instytut Mocy miał połączyć te dwa światy.
Z jednej strony ułatwić ludziom znalezienie właściwego wsparcia. Z drugiej -dać specjalistom narzędzia do prowadzenia swojej praktyki.
Początkowo była to przede wszystkim idea
Na początku Instytut Mocy był bardziej wizją niż rozbudowanym systemem.
Miał być miejscem łączącym ludzi zainteresowanych rozwojem osobistym, świadomością, zdrowiem, siłą mentalną i różnymi formami pracy nad sobą.
Z czasem zaczęło się jednak okazywać, że samo publikowanie treści i prezentowanie specjalistów to za mało.
Jeżeli platforma ma naprawdę pomagać, musi nie tylko mówić o rozwoju, ale również ułatwiać konkretne działanie.
Tak zaczęła rozwijać się jej technologiczna część.
Kierunek poszedł znacznie dalej
Dzisiaj Instytut Mocy nadal znajduje się na etapie budowania społeczności i pozyskiwania kolejnych specjalistów. Jednocześnie sama platforma stała się znacznie bardziej rozbudowana, niż zakładaliśmy na początku.
Powstały narzędzia do obsługi spotkań online i stacjonarnych, terminarz, formularze dla klientów, automatyczne pokoje Google Meet, płatności, wiadomości, kartoteka klienta, notatki, biblioteka materiałów oraz programy rozwojowe.
Specjalista może w jednym miejscu organizować swoją pracę, obsługiwać spotkania, udostępniać materiały i pozostawać w kontakcie z klientami.
Użytkownik może znaleźć specjalistę, poznać jego ofertę, zarezerwować termin i otrzymać wszystkie najważniejsze informacje dotyczące spotkania.
To nadal nie jest skończony produkt.
Jest to jednak fundament platformy, która może rozwijać się razem ze swoją społecznością, zamiast dopiero za kilka lat próbować nadrobić technologiczne zaległości.
Czym Instytut Mocy jest dzisiaj?
Dzisiaj Instytut Mocy jest projektem na styku trzech obszarów.
Pierwszym jest specjalistyczne wsparcie. To możliwość znalezienia osoby pracującej w określonym obszarze i umówienia spotkania online lub stacjonarnie.
Drugim jest rozwój osobisty i wiedza. W przyszłości coraz większą częścią platformy będą programy, materiały, wydarzenia i treści pomagające lepiej rozumieć siebie oraz wprowadzać zmiany w codziennym życiu.
Trzecim obszarem jest technologia dla specjalistów. Nie widowiskowa technologia dla samego efektu, lecz narzędzia, które mają ograniczać chaos organizacyjny i upraszczać prowadzenie własnej praktyki.
Te trzy elementy dopiero zaczynają tworzyć jedną całość.
Nie chcemy budować kolejnego przypadkowego katalogu
W internecie nie brakuje stron, na których można dodać profil, numer telefonu i kilka zdań o swojej działalności.
Instytut Mocy ma być czymś więcej.
Nie chodzi wyłącznie o wyświetlenie listy specjalistów. Chodzi o zbudowanie całego środowiska współpracy -od pierwszego kontaktu, przez rezerwację i płatność, aż po spotkanie, materiały i dalszą komunikację.
Takie podejście wymaga więcej pracy i czasu.
Oznacza też, że rozwój projektu nie będzie polegał wyłącznie na szybkim zwiększaniu liczby profili. Ważniejsze będzie zapraszanie osób, które rzeczywiście chcą budować swoją praktykę i wspierać klientów w odpowiedzialny sposób.
Mała społeczność nie jest wadą
Każda duża platforma zaczynała od kilku pierwszych osób.
Niewielka społeczność oznacza, że możemy uważniej obserwować, jak platforma działa w praktyce, czego potrzebują specjaliści i z jakimi problemami spotykają się użytkownicy.
Możemy poprawiać rozwiązania, zanim projekt osiągnie większą skalę.
Nie budujemy więc Instytutu Mocy na pokaz. Budujemy go warstwa po warstwie, sprawdzając, które funkcje rzeczywiście są potrzebne, a które byłyby jedynie efektownym dodatkiem.
Dokąd zmierzamy?
Chcemy, aby Instytut Mocy stał się miejscem, w którym człowiek może znaleźć wartościowe wsparcie, wiedzę oraz narzędzia do rozwoju.
Jednocześnie chcemy stworzyć dobre środowisko dla specjalistów prowadzących własną praktykę -niezależnie od tego, czy pracują online, stacjonarnie, indywidualnie czy w ramach programów.
Przed nami dalsza rozbudowa platformy, rozwój społeczności i pozyskiwanie nowych specjalistów.
Nie będziemy twierdzić, że wszystko jest już gotowe.
Możemy jednak uczciwie powiedzieć, że Instytut Mocy przestał być wyłącznie pomysłem. Stał się działającą platformą z jasno określonym kierunkiem.
To nadal początek.
Ale właśnie od takich początków powstają projekty, które z czasem naprawdę zaczynają mieć znaczenie.
Instytut Mocy -rozwój osobisty. Siła mentalna.
